• Naglowek
„Słowo Boże jest nie tylko dobrą nowiną dla życia prywatnego osób, ale również kryterium oceny i światłem, by rozeznać różne wyzwania, przed którymi stają małżonkowie i rodziny" Amoris Laetitia 227.

Ewangelia (Mt 11, 25-30)

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

W Piśmie świętym często jest mowa o tym, że Jezus najważniejsze sprawy objawia prostym ludziom. Wielokrotnie mamy wrażenie, że małżeństwo to „taka prosta sprawa” – kapłaństwo, życie zakonne – to jest droga do świętości, ale małżeństwo – cóż to takiego… Nic bardziej mylnego. Gdzie najlepiej można poznać swoje wady, jeśli nie podczas przebywania z drugim człowiekiem, gdzie nauczyć się służby i pozbyć egoizmu?  Gdzie najłatwiej nauczyć się wyzbywania swoich pragnień na rzecz drugiej osoby? Właśnie w małżeństwie, a więc jest to droga do świętości. Jezus jednak na tej drodze nigdy nie pozostawia nas samych. Nieustannie przekonuje, że wesprze nas, gdy jesteśmy obciążeni. Jednocześnie poucza o pokorze i cichości serca względem naszych bliźnich – również małżonków.

W Liście do Rzymian św. Paweł po raz kolejny poucza również o obumieraniu cielesnym. „Jeżeli zaś przy pomocy Ducha zadawać będziecie śmierć popędom ciała – będziecie żyli.” To jedyna skuteczna metoda na drodze do świętości, a przy okazji do szczęśliwego małżeństwa.

Czternasta niedziela